Wiadomość

Dzisiejszej nocy, po długiej walce z chorobą, odeszła Teresa Pargulska - nasza Koleżanka, Przyjaciółka, Współpracowniczka, terapeutka od wielu lat związana z łódzkim MONARem. Wielu z Nas zapamięta ją jako osobę walczącą przede wszystkim o dobro innych, naszej Poradni czy Ośrodka.
Kobietę, która nigdy się nie poddawała i walczyła do końca - tak samo stawiała czoła chorobie. Miała wiele pomysłów – dobrych, a czasem złych - ale zawsze miała odwagę by o nich mówić. Tereska była osobą, która mówiła zawsze wprost zarówno o tym co jej się podoba, jak i tym, co według jej jest nie tak. Jeżeli mieliście okazję z nią pracować terapeutycznie czy zawodowo - wiecie o co chodzi. Między innymi dzięki Niej ludzie i miejsca są teraz w tym punkcie, a nie innym. Towarzyszyła wielu ludziom w terapii, ten kto chciał skorzystać - poukładał sobie życie. Motywowała do zmian, aktywności, próbowania nowych rzeczy. Dla Ośrodka i Poradni uzyskiwała duże upusty bądź darowizny dzięki czemu np. w nowym budynku Poradni prace mogły iść szybciej.
Różne są teorie i przekonania na temat śmierci - niektórzy uznają, że to po prostu koniec, inni wierzą w reinkarnację, a także w to, że można się odrodzić jako bóg, półbóg, człowiek, zwierzę, głodna dusza lub zostać zesłanym do piekieł…. Trafia się do nieba czy piekła, istnieje życie wieczne lub nie, pewne jest, że ciała umierają, a niektórym z nas łatwiej jest pogodzić się ze śmiercią wierząc, że nasza świadomość trwa dalej... Jedno jest pewne: Teresko, choć fizycznie Ciebie już z Nami nie ma, pozostaniesz w Naszych sercach