Leczenie narkomanii

Historia dopalaczy

Narkomania

Uzależnienie od narkotyków wywołuje poważne skutki zdrowotne, psychiczne, społeczne, rodzinne, zawodowe oraz prawne. Chory przestaje panować nad własnym życiem, a samodzielne odstawienie substancji psychoaktywnej przestaje być możliwe, ponieważ pojawiają się wtedy poważne objawy zespołu abstynencyjnego.

Historia dopalaczy

Dopalacze to kolejna substancja, która jest bardzo groźna dla organizmu. Jednak mimo tego bardzo dużo młodych ludzi zażywa tej substancji.

Dopalacze to tak zwane MCDDA to substancje pochodzenia roślinnego lub syntetycznego. Są one zażywane w taki sam sposób jak narkotyki. Jednak na początku swojego istnienia nie znajdywały się na liście substancji kontrolowanych. Co oznaczało, że można było je produkować, dystrybuować, posiadać oraz zażywać. To powód, dlaczego tak wiele osób z ich korzystało. Większość z nich myśli, że mogą bez obaw mieć z nimi do czynienia. Dopalacze obecnie są nazywane środkiem zastępczym, jednak w momencie, gdy zostaną umieszczone na powyższej liście, staną się środkami odurzającymi.

Stały się one bardzo popularne w latach 60. i 70. Ich popularność wróciła pod koniec XX wieku. Wtedy większość osób zainteresowanych dopalaczami cieszyła się z tego, że w teorii są one bezpieczne, ponieważ reklamowano je jako środek naturalny. Dodatkowo substancja sprawiała, że nikt nie mógł mieć problemu z prawem. Nie dało się jej również wykryć w żadnych badaniach.

W Polsce dopalacze można było uzyskać ze sklepów kolekcjonerskich. Tam zostawały one sprzedawane w ciekawych opakowaniach kojarzących z dobrą zabawą. Producent, wiedząc, że środek nie jest całkowicie bezpieczny, umieszczał w środku informację, że produkt nie jest przeznaczony do spożywania przez ludzi. Jednak wiele osób nie sugerowało się tym. W składzie wielu dopalaczy było bardzo dużo substancji zastępczych oraz nielegalnych. Ich ilości i skład zawsze się różnił. Co było dużym niebezpieczeństwem dla wielu osób. Były to substancje stymulujące i halucynogenne.

Wtedy dopalacze stały się popularne, przez co bardzo wiele młodych osób zatruło się nimi i wylądowało w szpitalu. Było to około 300 pacjentów miesięcznie. Lekarze mieli jednak trudności z pomocą chorym. Nie dało się zidentyfikować substancji, którą przyjęli. Dodatkowo cały czas na nielegalnym rynku pojawiały się nowe substancje, które miały zupełnie inny skład. Wtedy specjaliści nie mieli również wiedzy, w jaki sposób ratować takie osoby, ponieważ dopalacze były dopiero nowością.  

Policja bardzo szybko zareagowała na sytuację. Wprowadzono prawo, które stosowało kary wobec osób, które handlują środkami zastępczymi. Jednak ten krok nie zniechęcił fanów dopalaczy. Spowodowało to, że zaczęto je produkować nielegalnie z leków zawierających pseudoefedrynę. Mimo tego nadal bardzo wiele osób było zainteresowanych dopalaczami, co powodowało wiele nowych zatruć. Produkowany efedron powodował ciężkie uszkodzenia mózgu, a w ostateczności chorobę Parkinsona. Był on odpowiedzialny ze upośledzenie funkcji mięśniowych i zaburzeniami artykulacji mowy. Aby zaniechać kolejnym przypadkom zatrucia się dopalaczami, zaczęto edukować młodzież w tym temacie i mówić im, że to są to szkodzące substancje.

Gdy człowiek miał poważne objawy zatrucia dopalaczami, trafiał do szpitala na oddział toksykologiczny. Najgroźniejsze dla zdrowia było mieszanie niezdrowych używek. Powodowało to nawet zagrożenie śmiercią. Zadaniem lekarzy było wtedy podtrzymanie podstawowych funkcji życiowych pacjenta i leczyć go objawowo, czerpiąc wiedzę z innych przypadków zatrucia się dopalaczami.

Objawami ciężkich zatruć może być podniecie nie, urojenia, omamy czy lęki o nasileniu paniki. Osoby, które stale przyjmują dopalacze, posiadają przewlekłe psychozy omamowo-urojeniowe. Co ważne dopalaczami, tak samo jak innymi używkami, można się uzależnić.